ROWER

Posty z etykietą rower

2026 rokiem Apulii?

1.12.2025

Etykiety: bikepacking, demon, domane, endurance, rower, trek, włochy

Rok 2025 był rokiem, kiedy odkryłem turystykę rowerową. Dwie kilkudniowe wycieczki wiosną i jesienią rozbudziły mój apetyt na rowerowe przygody w ładnych miejscach, przez co plany na przyszłoroczne wyprawy są jeszcze bardziej bardziej ambitne. Spróbuję jeździć jeszcze więcej, jeszcze dalej i w jeszcze ciekawsze miejsca.

Jesienią w Apeninach Abruzyjskich

6.11.2025

Etykiety: abruzja, demon, domane, rower, trek, włochy

Ostatni w roku 2025 wyjazd do Włoch miał między innymi na celu obejrzenie sobie jesieni w górach Abruzji, ale przede wszystkim zbadanie sytuacji w kontekście roweringu. Ostatecznie jednym z celów nabycia nieruchomości tam było to, by móc dłużej cieszyć się z jazdy w przyjemnych warunkach jesieni oraz wiosny. I co prawda w ubiegłym roku udało się odwiedzić Włochy jeszcze przed końcem roku, to już rower trafił tam dopiero późną wiosną i cały cykl testów przesunął się o rok.

Gran Sasso i inne piękne miejsca

20.09.2025

Etykiety: abruzja, demon, domane, endurance, gran sasso, rower, trek, włochy

Pozostawszy z tygodniem urlopu postanowiłem odwiedzić z moim rowerem kilka ciekawych miejsc. Byłem nad jeziorem w kształcie serca w Scanno, byłem na płaskowyżu między masywami Sirente i Vellino czyli Altopiano delle Rocche, między Rocca di Cambio i Ovindoli. Najważniejszą z takich przejażdżek była wyprawa do Gran Sasso, na granicę Campo Imperatore.

Z Ancony do Pescary

11.09.2025

Etykiety: abruzja, bikepacking, demon, domane, endurance, marche, rower, trek, włochy

Wiosną 2025 roku wybrałem się na moją pierwszą w życiu wycieczkę bikepackingową na Majorkę i co tu dużo mówić, spodobało mi się to. Postanowiłem spróbować tego samego we Włoszech pod koniec lata, a żeby się nie umordować zanadto, to wybrałem sobie trasę, która miała być w większości po płaskim, chociaż kilka podjazdów również wystąpiło. Było wzruszająco, było pięknie, było trochę nudno i było też mokro.

Lato bez roweru

28.08.2025

Etykiety: polska, rower, włochy

Lato 2025 w kontekście rowerowym było raczej ubogie. Najpierw pół lipca upały we Włoszech ograniczały możliwość jazdy do wczesnych godzin porannych lub późnych wieczonych. Z kolejnych czterech tygodni w Polsce pierwsze dwa były zimne i deszczowe, a kolejne dwa z kolei przyniosły wiele pochłaniających mój czas przedsięwzięć. Koniec sierpnia znowu we Włoszech i akurat wtedy powróciły upały. Inaczej mówiąc, jak nie urok to sraczka.

Z powrotem w Polsce

27.07.2025

Etykiety: polska, rant, rower, włochy

Co najmniej dwa tygodnie wcześniej niż planowałem przyszedł ostatecznie czas, żeby zjechać z bambetlami na lato do Polski. Z Hiszpanii, dokąd pojechaliśmy w marcu, z krótkim przystankiem we Włoszech, z jedną dwutygodniową przerwą na weselną zabawę na Podlasiu. Wyłączyliśmy lodówkę, zamknęliśmy okiennice i wyruszyliśmy w dwudniową podróż samochodem przez Austrię i Czechy do Warszawy, żegnając Abruzję na zakorkowanej autostradzie A14 i w końcu Włochy kilka kilometrów za Tarvisio. Podróż była długa i męcząca, ale ostatecznie w niedzielę wieczorem dojechaliśmy do naszych Ząbek, gdzie szczęśliwie ledwo co przestało padać.

Pożegnanie z Hiszpanią

6.06.2025

Etykiety: hiszpania, rower, włochy

Po trzech wiosennych miesiącach na Costa Blanca przyszedł wreszcie czas, by zmienić trochę okoliczności. Plan na najbliższy czas jest taki, żeby spędzić jakieś półtora miesiąca we Włoszech (z małym przerywnikiem), na sierpień wrócić do Polski, gdy na południu Europy zrobi się nieznośnie gorąco, a potem w okolicach września ponownie udać się na południe, początkowo na jakiś czas do Włoch by finalnie na zimę ponownie zjechać do Hiszpanii. Ile z tego uda się wprowadzić w życie to zupełnie inna historia, ale wśród ludu jest właśnie taka wola.

Długi rowerowy weekend na Majorce

28.04.2025

Etykiety: bikepacking, demon, domane, endurance, hiszpania, majorka, rower, trek

Mając w perspektywie siedzenie samemu jak palec podczas świąt Wielkiej Nocy na Costa Blanca, albo w ramach alternatywy zapłacenie sporej sumy pieniędzy i siedzenie samemu jak palec w Ząbkach, wybrałem Trzecią Drogę™ — pojechałem na kilka dni z rowerem na Majorkę. Różnica względem Costa Blanca może nie na miarę egzotyki, ale z pewnością odmiana, ale co w tym najważniejsze, to że przy okazji przeżyłem nowy rodzaj przygody.

Marzec na Costa Blanca

21.03.2025

Etykiety: costablanca, hiszpania, rower

Po czterech dniach podróży samochodem i promem dotarliśmy na Costa Blanca przy pięknej, wiosennej pogodzie. Szybko jednak okazało się, że rzekome 340 słonecznych dni w roku w 2025 wypada kiedy indziej niż w marcu. Już następnego dnia zaczęło padać i od tamtej pory przez tydzień mieliśmy więcej dni deszczowych niż słonecznych. Sytuacja zaczęła się poprawiać, ale postępy wiosny wciąż są co najwyżej nieśmiałe.

2024, podsumowanie

25.12.2024

Etykiety: abruzja, podsumowanie, rant, rower, włochy

Jest koniec grudnia, więc znowu przyszedł czas podsumowań. Jak każdy kolejny rok, ten również był szczególny, jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny. Były rowery, były podróże, były nowe rzeczy, ale były też wydarzenia smutne i przygnębiające, jak to w ludzkim życiu ma zwyczaj się przeplatać szczęście z nieszczęściem. O ile w 2023 roku podsumowywałem głównie rowering, to w 2024 wydarzyło się w moim życiu znacząco więcej.

Jesienny spleen

17.11.2024

Etykiety: rower

Nic się nie dzieje, jest zimno, mokro, ciemno i wieje. Przyszła wreszcie prawdziwa jesień i rower wylądował na stojaku. Stan najgorszy z możliwych, bo nie dość że na dworze jest nieprzyjemnie, to każda niewykorzystana choćby niewielka poprawa pogody wywołuje poczucie winy, że przecież można było wyjść i pokręcić z godzinkę czy półtorej.

Grumpy Old Man

16.10.2024

Etykiety: rant, rower

Helmut zaliczył swój pierwszy serwis. Normalnie sam serwisuję swoje rowery, a jednak tym razem wolałem oddać go do warsztatu, żeby zajął się nim ktoś inny. Onieśmielająca jest ta jego nowoczesność.

Focus

23.09.2024

Etykiety: focus, rower

Kupiłem sobie nowy rower. Nie Meridę, nie Scotta, nie Treka, nie Gianta. Nawet nie Look, bo przecież i taka była opcja. Tak jak chciałem — rekreacyjną szosę endurance, w pełnym karbonie i z 12–rzędową mechaniczną grupą napędową. Nie całkiem białą, ale wystarczająco jasną. A w dodatku niezbyt drogą. Focus Paralane 8.7, w rozmiarze L, czyli wg producenta 56. Jest fantastyczny.

Kolarstwo turystyczne, doprawdy?!

14.09.2024

Etykiety: rant, rower

Tak sobie parę dni temu przemyśliwałem nad istotą mojego roweringu. Takie już mam usposobienie, że rozkminiam różne rzeczy, a to mnie już od jakiegoś czasu nurtowało, bo różni różnie swoje aktywności określają. Czy to kolarstwo romantyczne? Czy to kolarstwo przygodowe? Czy to turystyka rowerowa? A może właśnie kolarstwo turystyczne?

Niespodziewany zwrot akcji

19.08.2024

Etykiety: diy, rower, trabant

Jeszcze niedawno miałem klarowny plan zakupienia nowego roweru, który miał mnie wozić przez kolejne tysiące kilometrów i dostarczać wiele niezapomnianych wrażeń. Miała to być pewna konkretna szosa endurance z karbonową ramą i do pewnego momentu nie miałem co do tego wyboru większych wątpliwości. A potem zacząłem je mieć i dalej już poszło jak lawina.

Bad days happen

3.08.2024

Etykiety: rower

Cały tydzień się przymierzałem do tej soboty, kiedy wreszcie wskoczę na rower i śmignę sobie jakiś przyjemny dystans w okolicach 100 km, w nowym kierunku, po nowych drogach, przez nowe okolice do nowych miejsc. Wielkie plany, wielkie nadzieje, mało co z tego wyszło, a po wszystkim wieczorem łaziłem połamany w sumie nie wiadomo dlaczego.

Trabant w lesie

16.06.2024

Etykiety: rower, trabant

Od dłuższego czasu krążą po internetach opowieści, jaki to z Tribana RC120 (zwykłego, nie GRVL) jest świetny rower all-road, jak się obecnie nazywa rowery niegdyś określane jako light gravel. Mając to na względzie kupiłem kiedyś nawet drugi komplet kół i założyłem na nie szutrowe opony Vittoria Terreno Zero 700×37c, przeznaczone właśnie w lekki teren. Przyszedł czas, żeby sprawdzić jak tak ustawiony rower spisuje się w terenie, a na testowy poligon wybrałem lasy wokół Wiązowny. Jedyną zmianą względem ustawień domyślnych były koła z szerszymi oponami, rower pojechał z tą samą 8-rzędową kasetą 11-34T z jaką jeździ w swej szosowej odsłonie i typowo szosową korbą 50/34 Shimano Claris FC-R2000.

Czy to on?

11.06.2024

Etykiety: endurance, merida, rower

Mam nowy obiekt westchnień, a jest on w kolorze zielonym i zaprząta mój umysł przez cały czas, gdy tylko nie pracuję oraz nie myślę o seksie. Czyli w sumie raptem kilka chwil w ciągu całego dnia, no ale! Idea że mógłbym w ogóle chcieć nowy rower pojawiła się po zakupie i pierwszych przejażdżkach na karbonowym Demonie, który uwiódł mnie swoją lekkością, przyspieszeniem i wrażeniami z jazdy po dziurach.

Nowy w stajni

28.05.2024

Etykiety: demon, domane, rower, trek

Kupiłem (relatywnie) tani używany rower na potrzeby ujeżdżania go na wiosce, pod wieloma względami pierwszy taki dla mnie, jak również pierwszy z takich, do jakich aspiruję — karbonowa szosa na osprzęcie ze średniej półki. Poza kilkoma rzeczami jakie są oczywiste, jak waga roweru, mam też kilka przemyśleń na temat utrzymania sprzętu przez ludzi.

Triban RC120, pierwsze poprawki

11.05.2024

Etykiety: decathlon, rower, tanio, trabant

Triban RC120 z Decathlonu to całkiem niezły tani rower szosowy. Kilka rzeczy warto jest w nim wymienić od razu po zakupie aby poprawić jego prowadzenie lub ergonomię, jest również kilka, które warto rozważyć biorąc pod uwagę uwarunkowania anatomiczne. Przyjrzę się w jaki sposób można podnieść walory tego roweru nie wydając na to dużych pieniędzy, jak również zasugeruję czego raczej nie warto dotykać.

Niepewna przyszłość Trabanta

4.05.2024

Etykiety: decathlon, rower, trabant

Trudno jest mówić o planach względem mojego Trabanta, bo idea co z nim zrobić dalej zmienia się co chwilę.

Cisza, jak makiem zasiał

15.04.2024

Etykiety: rower

Wraz z nadejściem wiosny rower coraz częściej jeździ, a rzadziej wisi na stojaku. Zaczęło się nieśmiało już pod koniec lutego, a od połowy marca właściwie kiedy tylko jestem w domu, to wychodzę pojeździć na godzinkę-półtorej-dwie. W weekendy czasem na dłużej.

Shifting, fixed

26.03.2024

Etykiety: diy, madeinchina, rower, tanio

Klamki Sensah Reflex, którymi zastąpiłem fabryczne Microshifty, przyszły z już założonymi linkami do przerzutek. Wychodząc z założenia, że jak się jest najludniejszym krajem na kuli ziemskiej, aspirującym do bycia mocarstwem, to trudno będzie zepsuć stalową linkę, pozostawiłem te majfrendoskie linki, no bo w końcu co się może stać? No i jak się okazuje w Chinach wszystko się da.

Shenanigans down the road

17.03.2024

Etykiety: aliexpress, madeinchina, rower, tanio

W jednym z wcześniejszych postów wspominałem o zawiłościach "zgodności komponentów różnych producentów z systemem Shimano Road" po tym, jak deklaratywnie zgodna z tym systemem przerzutka tylna nie-Shimano nie dogadywała się z deklaratywnie zgodną z tym systemem klamką nie-Shimano. Zainspirowało mnie to do bliższego przyjrzenia się temu kto z kim i jak mocno. Wnioski z eksperymentu nie są budujące, choć w swoim ogólnym wydźwięku pod pewnym względem wypadają całkiem pocieszająco.

Sensah, oh mah!

19.02.2024

Etykiety: aliexpress, diy, madeinchina, rower, tanio

Mój Trabant fabrycznie miał napęd firmy Microshift, obie przerzutki i sterujące nimi klamki, w postaci pełnej grupy R8. Przerzutkom wiele nie mogę zarzucić, robią co mają robić i to nawet całkiem sprawnie. Natomiast klamki to sprawa kontrowersyjna, i to nie tylko w kontekście estetyki (charakterystyczny wąs linki przerzutki, jak w starych klamkach Shimano STI), ale przede wszystkim ergonomii, choć do funkcjonalności również można było mieć uwagi. Stąd wziął się pomysł wymiany ich na nieco lepiej dopasowane do moich rąk.

Randonneur

16.02.2024

Etykiety: rower

Nie wiem co mnie podkusiło, ale zapisałem się na moją pierwszą imprezę rowerzystowską — 200 km brevet po pętli wokół Mińska Mazowieckiego, zahaczając aż o województwo lubelskie. Będzie jechane długo i daleko. m.in. przez słynne Wilkowyje, które w telewizyjnym serialu grały Jeruzal i Latowicz.

El Cheapo

8.02.2024

Etykiety: rant, rower, tanio

Przez internety przetacza się lawina opowieści z mchu i paproci, jakoby to influencerzy rowerowi wcale a wcale to nie byli na smyczy sponsorów, ktorzy każą im pompować sprzedaż drogich rowerów, bo na każdym rowerze można mieć przyjemność z jazdy (że jakoby również na tanim). A tu, o, mi tramwaj jedzie. Nie oszukujmy się, nie powiedzieliby niczego, co mogłoby choć trochę zdenerwować tych, którzy im płacą.

2023, roweringowe podsumowanie

27.12.2023

Etykiety: podsumowanie, rant, rower

Pod wieloma względami rok 2023 był dla mnie rokiem zmian, a jedną z nich był rowering. Co prawda pierwszy rower (Dżajanta) kupiłem już wiosną 2022, ale służył mi on tylko do drobnych przejażdżek wokół komina, natomiast regularny rowering zaczął się na dobre od zakupu Boreyszy w lipcu 2023. I to na te pół roku spojrzę krytycznym okiem.

Dżajant - resurrection

24.12.2023

Etykiety: aliexpress, diy, giant, madeinchina, rower, tanio

Plan na zimę 2023/24 zakładał zrobienie z mojego Dżajanta najlepszej wersji siebie, edycja 2023 i mając właśnie to na względzie kupiłem sporo rzeczy zarówno od majfrenda, jak i w kraju. Gwoździem programu miała być wymiana napędu z archaicznego 3×6 na 1×10 (lub opcjonalnie 1×9 — na to również się przygotowałem, chociaż bardziej z przypadku niż z zamysłu), a do tego rower miał zostać odchudzony o kilka kilogramów. Nie obyło się bez przygód i kompromisów.

Zimowe kręcenie

14.12.2023

Etykiety: rower

W kraju naszym pięknym biało-czerwonym przyjemna pogoda do jazdy na rowerze trwa tylko przez kilka miesięcy w roku, a przez co najmniej 4 miesiące trudno jest traktować jazdę inaczej niż pokutę. Jeżeli ktoś nie ma oporów przed korzystaniem z siłowni, to utrzymanie formy zimą nie jest problemem, ale są tacy, którzy za nic nie dadzą się tam zaciągnąć. Dla takich ludzi są właściwie tylko dwie opcje.

Bibsy od majfrenda

6.12.2023

Etykiety: aliexpress, madeinchina, rower, tanio

Wśród sknerusów popularne są ciuchy rowerowe kupowane bezpośrednio w Chinach przez serwis Aliexpress. Jest tanio, czas realizacji zamówienia zwykle jest znośny, a jakość bywa do zaakceptowania. Dziś szerszym spojrzeniem ogarnę krótkie bibsy, czyli spodenki rowerowe na szelkach.

Tanie rowery to szmelc

28.11.2023

Etykiety: rant, rower, tanio

Tanie rowery to szmelc i wszyscy doskonale o tym wiedzą. Da się na nich jako-tako pojeździć jeden sezon, może dwa jeżeli tylko na wycieczki latem w niedziele, bo potem zaczynają się psuć na potęgę i ostatecznie po kilku latach ledwo można je opchnąć za jakieś grosze na OLX / Fejsbuku. Minimalna cena za jaką obecnie można nabyć sensowny rower to jest 5500-6000 złotych i nijak nie chce wyjść inaczej. Taki rower posłuży z 5 lat, zanim zepsuje się tak, że koszt naprawy przekroczy jego wartość.

Imieniny listopada na Aliexpress

11.11.2023

Etykiety: aliexpress, madeinchina, rower, tanio, trabant

Począwszy od 11 listopada przez około tydzień chiński serwis zakupowy Aliexpress urządza spore promocje. Jeżeli ktoś planuje sobie coś kupić, to warto jest tak wycyrklować, żeby wstrzelić się w ten dzień, bo zniżki są konkretne.

Trabant - pierwsze wrażenia

10.11.2023

Etykiety: decathlon, rower, tanio, trabant

Pierwsze wrażenia po kilku kilometrach przejażdżki nowym rowerem. Czy będą z niego ludzie?

Projekt Triban

31.10.2023

Etykiety: decathlon, projekt, rower, tanio, trabant

W ramach projektu zimowego kupiłem najtańszy sensowny rower szosowy z Decathlonu, Triban RC120 Disc. Po promocjach i zniżkach kosztował mnie 2500 zł i mając o nim sporo informacji postanowiłem zrobić z niego szybką dojazdówkę na przyszłe sezony.

Szmaty od majfrenda

22.10.2023

Etykiety: aliexpress, ciuchy, decathlon, madeinchina, rower, tanio

Już pierwszy zakup spodenek i koszulek w Decathlonie zakończył się bólem portfela, a przez całą drogę ze sklepu do domu mój wewnętrzny Żyd łkał cichutko.

Strona powraca w wielkim stylu

14.10.2023

Etykiety: blog, personal, rower

Po 2,5 roku leżenia odłogiem postanowiłem przywrócić do życia Devlog. Jeszcze nie do końca wiem co z nim zrobię, ale przez ten czas trochę się w moim życiu zmieniło, więc również strona będzie miała nieco inną tematykę, choć wciąż jakoś związaną z branżą w której pracuję - oraz z moimi hobby. Na pewno w pewnej mierze będzie polem do eksperymentów.