Shifting, fixed
Opublikowano: 26.03.2024
Ostatnia modyfikacja: 27.03.2024
Klamki Sensah Reflex, którymi zastąpiłem fabryczne Microshifty, przyszły z już założonymi linkami do przerzutek. Wychodząc z założenia, że jak się jest najludniejszym krajem na kuli ziemskiej, aspirującym do bycia mocarstwem, to trudno będzie zepsuć stalową linkę, pozostawiłem te majfrendoskie linki, no bo w końcu co się może stać? No i jak się okazuje w Chinach wszystko się da.

Pierwszym sygnałem, że z linką dzieje się coś niepokojącego, było pojawienie się na niej śladu sugerującego, że linka się rozplata. Zauważyłem że wokół splotu biegnie rysa, jakby splot się rozluźnił, albo jakby pękła jedna z nitek, jednak po dokładnym przejrzeniu całego dostępnego przebiegu linki nie zauważyłem żadnych nieprawidłowości. Działanie tylnej przerzutki przez cały czas nie było do końca idealne, więc wpadłem na pomysł, że przy najbliższej okazji wymienię linkę, bo ta “rysa” powodowała, że linka nie była całkiem gładka i mogło to wpływać na płynność zmiany przełożeń. Zamówiłem na alledrogo szlifowane linki przerzutkowe marki na której się jeszcze nie zawiodłem i zostawiłem sprawę do załatwienia “przy okazji”, gdy będę robił przy rowerze jakieś prace serwisowe.
Przyszedł dzień kiedy miałem pojechać na dość długą nocną przejażdżkę. Odtłuściłem i nasmarowałem łańcuch, sprawdziłem indeksowanie przerzutki (wciąż dalekie od ideału, ale do zniesienia) i tuż po zmroku wyruszyłem w trasę. Wkrótce potem dopadł mnie deszcz, zrobiło się mokro i ogólnie z 6 godzin jazdy 4 były w błocie. Napęd skrzypiał niemiłosiernie i przejawiał coraz większe problemy z trafianiem w przełożenia, aż w końcu łańcuch zaczął co jakiś czas zeskakiwać na mniejszą zębatkę na kasecie. Zamiast po zaplanowanych 150 km wycieczkę zakończyłem po 95.

Po obeschnięciu błota w oczy rzucił mi się supeł na lince tylnej przerzutki. Zabrałem rower na myjnię, oczyściłem go dokładnie i okazało się, że już dłużej nie można czekać z jej wymianą. Linka przedniej przerzutki jest jeszcze cała, ale rysa na niej jest już widoczna, więc na dniach wymienię również i tę, nawet zanim pęknie któraś z nitek.
Learning curve
Kilka dni wcześniej przewinął mi się filmik na YT jak to koleżka montował do roweru kompletną jakąś chińską grupę napędową i jedna z rzeczy o której wspomniał to było że dla spokoju najlepiej jest linki przerzutkowe wymienić na własne, pomimo tego, że te majfrendoskie nie wyglądają źle. Wtedy przyjrzałem się dokładniej tym które miałem i powziąłem decyzję ich wymiany. Czy wycieczka zostałaby uratowana, gdybym tę linkę wymienił od razu? Wątpię, czkawka przerzutki była tylko wisienką na czubku tortu, kroplą która przelała czarę.
Ta awaria jednak wywołała falę pytań, które sugerują powtórzenie eksperymentu porównawczego 8-biegowych przerzutek, bo jego wyniki zostały zakłócone przez nieistotny element systemu. Mało tego, do eksperymentu powinienem włączyć przerzutkę Microshift R8, która pierwotnie wydała mi się źródłem problemu, a ostatecznie mogła być całkowicie w porządku. Wnioski mogą być dla niektórych szokujące.