Sensah, oh mah!
Opublikowano: 19.02.2024
Ostatnia modyfikacja: 06.03.2024
Mój Trabant fabrycznie miał napęd firmy Microshift, obie przerzutki i sterujące nimi klamki, w postaci pełnej grupy R8. Przerzutkom wiele nie mogę zarzucić, robią co mają robić i to nawet całkiem sprawnie. Natomiast klamki to sprawa kontrowersyjna, i to nie tylko w kontekście estetyki (charakterystyczny wąs linki przerzutki, jak w starych klamkach Shimano STI), ale przede wszystkim ergonomii, choć do funkcjonalności również można było mieć uwagi. Stąd wziął się pomysł wymiany ich na nieco lepiej dopasowane do moich rąk.

Brzmi dobrze? Jeszcze jak!
Down the rabbit hole
Wybór ośmioprzełożeniowych klamek do szos nie jest szczególnie bogaty. Poza oryginalnymi Microshift R8 i jego chińskimi klonami (MicroNEW) dostępne są Shimano Claris oraz chińska myśl techniczna w postaci Sensah Reflex i L-TWOO R3. Microshift nie leży mi ergonomicznie, nie pasuje mi zupełnie kształt klamki w rejonie różków, a w szczególności to zwężenie w połowie długości zakończone bąbelkiem i właśnie poszukiwanie czegoś wygodniejszego było motywem do zmiany. Z kolei wystające wąsy ograniczają możliwości montażu akcesoriów na przodzie kierownicy (np. kamery lub bardzo modnych toreb). Do Clarisa wrócę później, a na początek chińska myśl techniczna.
L-TWOO odpadło z powodu fatalnego umiejscowienia przycisku do zrzucania przełożenia na wyższe. Akcję przyciskiem ma również Microshift, ale tam przycisk jest umieszczony na zewnątrz klamki, tylko nieznacznie wyżej niż łopatka do przerzucania na niższe przełożenie, natomiast w L-TWOO przycisk ten jest po wewnętrznej stronie klamki tuż pod osią obrotu dźwigni hamulca. Powoduje to, że jest on niedostępny w podczas jazdy w dolnym chwycie, np. podczas zjazdu, kiedy właśnie mógłby być on bardzo potrzebny. Nie wspominając o tym, że początkujący kolarzysta może chcieć ćwiczyć bardzo ważną technikę jazdy na dropach, a takie ograniczenie funkcji manetki właściwie to uniemożliwia.
Na placu pozostało Sensah Reflex.

Sensah w swoich klamkach wykorzystuje system zbliżony do SRAM DoubleTap — jest tylko jedna dźwignia do wszystkiego, do hamowania i do zmiany przełożeń w obu kierunkach (i trymowania w przypadku przedniej przerzutki). Hamowanie odbywa się normalnie, natomiast manetka ma 3 pozycje w poprzek do środka i to w nich odbywa się zmiana przełożeń: na wyższe (pierwszy klik), na niższe (drugi klik) i na o dwa niższe (trzeci klik), w przypadku przedniej przerzutki na pierwszym kliku jest zmiana na niższe, na drugim kliku jest trymowanie, a na trzecim zmiana na wyższe przełożenie. Po kilku godzinach jazdy zacząłem się do tego przyzwyczajać, a w ogóle spodobało mi się to trymowanie — koniec z ocieraniem łańcucha na skrzyżowanych zębatkach!
Sam kształt klamek w rejonie różków jest bardzo wygodny, klamka świetnie leży w dłoni i mam wrażenie solidnego chwytu bez wkładania w to jakiejkolwiek siły. Porównując do wielkiego klamidła od GRX-a to jest co najmniej tak samo wygodna, o ile nie cokolwiek wygodniejsza z powodu mniejszego rozmiaru (gdzieś ten płyn hamulcowy trzeba było upchnąć, a klamka Sensah jest w 100% mechaniczna). Przy odpowiednim ustawieniu kiery i klamek podpora dla rąk jest naturalna i nieodczuwalna.
Tu po raz pierwszy wrócę do Shimano. Z klamkami Clarisa R2000 nie miałem dotąd do czynienia, ale zarówno klamki Sora jak i mechaniczne Tiagra leżą mi w dłoniach super wygodnie, a ergonomia operowania nimi jest doskonała. Moją pierwszą myślą było żeby kupić sobie używane oryginalne klamki od Clarisa i co najwyżej wymienić kapy, ale ceny jakie zobaczyłem na OLX skutecznie mnie do tego zniechęciły. Podobnie jest z cenami podróbek od majfrenda, właściwie za cenę oryginalnej używki można mieć nową podróbkę, a to wciąż jest ok. 350 zł. Cena za nowe klamki Sensah Reflex jest znacznie bardziej przystępna (ta na obrazku poniżej bynajmniej nie jest najniższa, widziałem nawet po ok. 160 zł).

Montaż był przyjemny, wyprowadzenie obu linek do kiery sensowne, klamki klikają jak trzeba. Może kapy są ciut gumowe w dotyku, ale da się wytrzymać. Króki objazd ujawnił, że po tej zmianie muszę wyregulować tylną przerzutkę, bo indeksowanie jest jakby trochę odmienne od klamki Microshift i występują pewne problemy na niektórych przełożeniach, w tym na często używanej czwórce. Dla ustalenia uwagi, sama przerzutka przez cały czas to fabryczny Microshift R8.
Bramy piekieł
Wrzuciłem rower na stojak, odpaliłem filmik jak to Calvin Jones ustawia tylną przerzutkę i zacząłem psuć żeby poprawić.
Po prawie godzinie kręcenia baryłką poddałem się. Z 8 przełożeń zawsze jest jakieś jedno, na którym łańcuch trochę bardziej hałasuje na zębatce, więc tylko wyregulowałem tak, by było to któreś stosunkowo rzadko używane. Zgodność z systemem Shimano road 2×8s jest nieprzechodnia — teoretycznie i deklaratywnie zgodna z nim klamka jednego producenta nie będzie działać z teoretycznie i deklaratywnie zgodną z nim przerzutką innego producenta. A jako że nie daje mi to spokoju, to postanowiłem sprawdzić tę zgodność eksperymentalnie: nabyłem od majfrenda kilka różnych przerzutek 8s (w tym oryginalną Sensah Reflex) i gdy tylko do mnie dotrą z Chin, to zgłębię temat zgodności w zakresie indeksowania tylnej przerzutki 8s przez klamkę Sensah Reflex. Do sprawdzenia będę miał L-TWOO R3, Sensah Reflex i rzekomo oryginalną Shimano Claris R2000 GS. Najgorzej z nich prezentuje się przerzutka która ma największe szanse żeby poprawnie działać z klamką, tzn. oryginalna Sensah. Niestety jest ona całkowicie jednorazowego użytku, ponieważ ma rolki nitowane do wózka, a nie przykręcone na śrubkach — jak się zasyfią te tulejki na których kółeczka się kręcą, to cała przerzutka będzie do wymiany (to samo jest z 8-biegową MicroNEW i jej klonami (!) bez nazwy). O tym że przerzutka będzie wymagać rozpięcia łańcucha żeby ją zdjąć lub założyć to już nie wspominam, o ile zwykle udaje mi się to zrobić przez rozkręcenie wózka, przełożenie łańcucha przez rolkę wiodącą i skręcenie go ponownie, to tu się nie da, bo wózek jest na stałe. Z perspektywiczną Ignite 9s (klamki już mam) jest niestety dokładnie to samo, bo dopiero od 10s Sensah robi to prawilnie, tzn. wózek jest skręcony śrubkami. Spodziewam się podobnej gimnastyki, ale wybór przerzutek będzie mniejszy — tylko Shimano Sora R3000 i L-TWOO R5, i albo będzie działać dobrze, albo nie. Na końcu tej drogi i tak są 11-biegowe komplety Sensah Empire (2×11) i SRX Pro (szutrowy 1×11).
Co ciekawsze, z przednią przerzutką nie ma najmniejszego problemu, wszystko działa tak idealnie, jak tylko można sobie wyobrazić — przerzuca, trymuje, gra i buczy.
A, o jednej rzeczy bym zapomniał. Luke z TraceVelo wspominał, że 11-biegowe Empire na jednym przełożeniu ma taki misshift, że nie do końca wchodzi i trzeba pomachać ekstra, a rzecz jest gdzieś w indeksowaniu w klamce, bo to samo się dzieje z przerzutką Sensah jak i oryginalną SRAM Rival. No to w 8-biegowym Reflex jest to samo, nie wiem czy w każdym egzemplarzu tak samo, ale u mnie na szóstce.
Koło ratunkowe
Próby rozwiązania problemu z indeksowaniem przez wymianę przerzutki mają małe szanse powodzenia, ponieważ to indeksowanie się odbywa w przełączniku (klamce), a przerzutka jest tylko aktuatorem. Być może problem leży w regulacji pozycji indeksów w przerzutce, ale to się okaże dopiero jak podepnę tam jakąś inną przerzutkę i mam nadzieję, że któraś z nich będzie się dobrze indeksować. Ostatecznym rozwiązaniem będzie to, co planowałem zrobić od początku, czyli założenie klamek Shimano, nawet większym kosztem, choć z oczywistych względów wolałbym tego uniknąć (mój wewnętrzny Żyd się mocno niepokoi). Jestem prawie pewien, że wydając te 150 zł więcej na klamki jednak miałbym zadowalający efekt od razu, ale pozbawiłbym się przy tym połowy frajdy.
Gonimy króliczka
Całe to zamieszanie traktuję jako część przygody. Rower jeździ niedoskonale, ale jeździ, dowozi mnie tam gdzie chciałem się udać i daje mi przyjemność, jakiej od niego oczekuję. Częścią tej przyjemności jest dłubanie przy nim i jest to również jeden z powodów, dla których on w ogóle został kupiony — żebym mógł sobie przy nim podłubać. A jak jeszcze dzięki temu będzie fajniej jeździł, to już w ogóle będzie pełnia szczęścia.