
Mieszkając przez pół roku we Włoszech (minus jeden lub dwa dni) i drugie pół (plus jeden lub dwa dni) w Polsce, mam naturalny ogląd spraw, które trapią mieszkańców obu tych krajów. Różnic jest więcej niż podobieństw, ale są rzeczy które dotyczą nas wszystkich, a nasze postawy wobec nich są takie same. Ośmielę się postawić tezę, że dotyczą one wszystkich nas mieszkających w Europie w tym samym stopniu.


















