Warzywa w piwie

Opublikowano: 05.11.2012

Ostatnia modyfikacja: 10.01.2025

piwo

rant

 

Browar Kormoran wypuścił niedawno piwo Orkiszowe z Czosnkiem. Nie piłem go jeszcze, więc o samym piwie się nie będę wypowiadał. Ponieważ jest ono całkiem świeżą nowością, to jak sądzę naprawdę mało kto je pił. A jednak interwebsy huczą od oburzenia.

Z mojej obserwacji wynika, że BK jest browarem do bólu tradycyjnym. Ich repertuar to same marketingowe pewniaki, nie próbują na siłę gonić sekciarskiego króliczka, tylko tłuką to, co się sprzedaje, a więc jasne pełne, jasne mocne, ciemne mocne i porter. To im wychodzi całkiem dobrze i stanowi gros produkcji. Dla zadowolenia szerszej masy tych co nie lubią piwa w piwie, produkują również różne owoce w piwie, co jest obowiązującym trendem obecnie w Polsce. Najbardziej odważnym eksperymentem do tej pory było Warnijskie, piwo z kilku zbóż, zasadniczo lager, ale wtórnie fermentowany drożdżami górnej fermentacji (wtf? nie pytajcie mnie jak oni to robią, powtarzam informacje oficjalne, ale mnie również nie mieści się to w głowie). Owoce w piwie omijam, bo lubię samo piwo, ale lagery wychodzą im przynajmniej dobre z minusem (czasami coś się popsuje i nie jest jak powinno, vide ubiegłoroczna wtopa z marcowym). Za tę świadomość co umieją robić najlepiej ich cenię.

Podobno ograniczenia technologiczne nie pozwalają im na używanie drożdży górnej fermentacji na szerszą skalę i mnie to zupełnie nie dziwi. W domu też jedni mają dolnopłuk na guzik, inni spłuczkę z łańcuszkiem, a jeszcze inni syfon co się naciska żeby spuścić wodę. W ten sposób ograniczywszy sobie możliwość manewru w dziedzinie eksperymentów, co im pozostało? W sumie nie mogą zrobić nic ponad wrzucanie do lagera coraz dziwniejszych rzeczy. Byle piwo wyszło smaczne.

Na przykład czosnku.

Ale ja i tak wciąż czekam na Śledzia w Piwie. Albo Orkiszowe ze Śledziem.