
Tak sobie parę dni temu przemyśliwałem nad istotą mojego roweringu. Takie już mam usposobienie, że rozkminiam różne rzeczy, a to mnie już od jakiegoś czasu nurtowało, bo różni różnie swoje aktywności określają. Czy to kolarstwo romantyczne? Czy to kolarstwo przygodowe? Czy to turystyka rowerowa? A może właśnie kolarstwo turystyczne?



