Artykuły w blogu, strona 3

Chronologicznie posortowane wpisy w blogu.

Marzec na Costa Blanca

21.03.2025

Etykiety: costablanca, hiszpania, rower

Po czterech dniach podróży samochodem i promem dotarliśmy na Costa Blanca przy pięknej, wiosennej pogodzie. Szybko jednak okazało się, że rzekome 340 słonecznych dni w roku w 2025 wypada kiedy indziej niż w marcu. Już następnego dnia zaczęło padać i od tamtej pory przez tydzień mieliśmy więcej dni deszczowych niż słonecznych. Sytuacja zaczęła się poprawiać, ale postępy wiosny wciąż są co najwyżej nieśmiałe.

Cztery dni w podróży

14.03.2025

Etykiety: hiszpania, podróż

9 marca 2025 wyruszyliśmy w kilkudniową podróż z Polski do Hiszpanii. 2800 kilometrów, 3 dni jazdy samochodem i 22 godziny na promie płynącym z Civitavecchia do Barcelony. Wyzwanie wyjątkowe pod wieloma względami, tak fizycznie, jak i psychicznie oraz mentalnie. Nie wszystko poszło tak, jak chcieliśmy, ale ostatecznie dojechaliśmy bezpiecznie i zaczęliśmy się urządzać w naszym tymczasowym mieszkaniu.

Kolejny powrót

23.01.2025

Etykiety: foto, pasje, powroty

W wieku lat pięćdziesięciu-paru posiadam już na tyle pełną i ugruntowaną wiedzę o sobie oraz o tym, co lubię i co mnie inspiruje, że właściwie nie muszę już niczego poszukiwać, tylko wystarczy że co jakiś czas przypomnę sobie co kiedyś robiłem i co mnie pasjonowało, a nowe atrakcje życie przyniesie samo. Tak było kilka lat temu gdy po długim okresie zastoju z przyjemnością wsiadłem na rower i zacząłem jeździć na coraz dłuższe przejażdżki (ostatecznie skończyłem z 4 rowerami, w tym 3 szosowymi), tak teraz przypomniałem sobie, że kiedyś miałem wielką przyjemność z fotografowania.

W Abruzji zima

05.01.2025

Etykiety: abruzja, włochy

Na całej północnej półkuli naszej planety panuje zima, co również dotyczy basenu Morza Śródziemnego, Włoch i Apeninów nie wyłączając. Wydawałoby się, że nie powinno być źle bo w końcu to już ciepłe kraje i zasadniczo dużej pomyłki w tym nie ma, ale sprawę komplikuje wysokość niektórych miejsc ponad poziomem morza oraz ukształtowanie terenu, więc niekoniecznie wszędzie musi być ciepło... No i właśnie w interesujących mnie miejscach ciepło nie było.

2024, podsumowanie

25.12.2024

Etykiety: abruzja, podsumowanie, rant, rower, włochy

Jest koniec grudnia, więc znowu przyszedł czas podsumowań. Jak każdy kolejny rok, ten również był szczególny, jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny. Były rowery, były podróże, były nowe rzeczy, ale były też wydarzenia smutne i przygnębiające, jak to w ludzkim życiu ma zwyczaj się przeplatać szczęście z nieszczęściem. O ile w 2023 roku podsumowywałem głównie rowering, to w 2024 wydarzyło się w moim życiu znacząco więcej.