
Tzw. "pasja" to marketingowe pierdu-pierdu.
Chronologicznie posortowane wpisy w blogu.
Etykiety: biznesy, polskiepiwo, przypiwie, rant

Tzw. "pasja" to marketingowe pierdu-pierdu.
Etykiety: domowe
Podchodziłem do niego jak do jeża. Sama idea uwarzenia tego piwa wydawała mi się tak szalona, że potrzebowałem do tego specjalnej okazji, np. setnej warki czy czegoś podobnego. Niestety, przypadek sprawił że na setną warkę musiałem uwarzyć coś szybkiego i sprawa tego piwa odsunęła się w czasie o kilka miesięcy, o kolejnych 10 warek. Ale w końcu jest, od jakiegoś czasu już dojrzewa w butelkach i rozwija się w bardzo dobrym kierunku.
Etykiety: pozapiwne, przypiwie

Czas chyba na chwilę refleksji, bo nie nadążam za życiem.
Etykiety: biznesy, piwo
Zastanawiający schemat myślowy - piwowarstwo rzemieślnicze tym różni się od "normalnego" biznesu, że ma być branżą wolną od ryzyka, przynajmniej do pewnego momentu (vide ostatnie wieści o zamknięciu Browaru Konstancin).
Etykiety: domowe, piwo

W początkach lipca uwarzyłem moją warkę nr 100, zbiegiem okoliczności była to jasna pszenica - dokładnie jak moja warka nr 1.