
Tanie rowery to szmelc i wszyscy doskonale o tym wiedzą. Da się na nich jako-tako pojeździć jeden sezon, może dwa jeżeli tylko na wycieczki latem w niedziele, bo potem zaczynają się psuć na potęgę i ostatecznie po kilku latach ledwo można je opchnąć za jakieś grosze na OLX / Fejsbuku. Minimalna cena za jaką obecnie można nabyć sensowny rower to jest 5500-6000 złotych i nijak nie chce wyjść inaczej. Taki rower posłuży z 5 lat, zanim zepsuje się tak, że koszt naprawy przekroczy jego wartość.



