Związek Socjalistycznych Browarów Rzemieślniczych i Kontraktowych

Opublikowano: 22.08.2013

Ostatnia modyfikacja: 10.01.2025

biznesy

piwo

Zastanawiający schemat myślowy - piwowarstwo rzemieślnicze tym różni się od “normalnego” biznesu, że ma być branżą wolną od ryzyka, przynajmniej do pewnego momentu (vide ostatnie wieści o zamknięciu Browaru Konstancin).

Skąd ta dziwna konstatacja wśród świeżo upieczonych browarników i kontraktowców? Co i rusz natykam się na tłumaczenie opychania szmelcu za cenę produktu pełnowartościowego tym, że ktoś tam “zainwestował i nie może sobie pozwolić na taką stratę”. A co dziwniejsze później jeszcze niektórzy potakują i przyjmują to pokrętne tłumaczenie za dobrą monetę, że niby przyznaje rację i jest mu przykro. Sprawa przycicha i można przeczekać licząc, że za następnym razem pójdzie lepiej. A co jak nie pójdzie, znów się frajerom sprzeda jakiś tekst o “problemach technicznych” i cała historia do powtórki?

“Przed socjalizmem” prawdziwe było powiedzenie, że za naukę się płaci. Potem socjaliści propagandę bezpłatnej edukacji wsparli umiejętnym księgowym trikiem i lud uwierzył, że za naukę płaci “państwo”, a nie podatnicy. Teraz znowu ktoś chce, żeby inni płacili za jego naukę - kupując szajs za cenę piwa.