Mam nowy obiekt westchnień, a jest on w kolorze zielonym i zaprząta mój umysł przez cały czas, gdy tylko nie pracuję oraz nie myślę o seksie. Czyli w sumie raptem kilka chwil w ciągu całego dnia, no ale! Idea że mógłbym w ogóle chcieć nowy rower pojawiła się po zakupie i pierwszych przejażdżkach na karbonowym Demonie, który uwiódł mnie swoją lekkością, przyspieszeniem i wrażeniami z jazdy po dziurach.