Kupiłem sobie nowy rower. Nie Meridę, nie Scotta, nie Treka, nie Gianta. Nawet nie Look, bo przecież i taka była opcja. Tak jak chciałem — rekreacyjną szosę endurance, w pełnym karbonie i z 12–rzędową mechaniczną grupą napędową. Nie całkiem białą, ale wystarczająco jasną. A w dodatku niezbyt drogą. Focus Paralane 8.7, w rozmiarze L, czyli wg producenta 56. Jest fantastyczny.